paź 30 2002

Skłamałam od tak całkiem niewinnie...


Komentarze: 1

Bylam dziś w tym Kameleonie z Asią, Kondim i Zajawą... hm... Móglby mi ktoś powiedziec czemu mam ochote sie rozplakac? Tzn nie że jestem zdoowana, brakuje mi jednej osoby, nie widzialam go dzisiaj... Brak mi jego uśmiechu... Eh...

Wlasnie sie poklóciam z Natalią, osobą która kiedyś uważalam za dobra kolezankę... Przyjaciólke? Nie. Powiedzialam sobie ze nie będę klamać, nie o to w życiu chodzi...Zmienilam się od wakacji wiem o tym. Dalej się zmieniam, i wiem ,że jestem z siebie zadowolona, mam ten konfort psychiczny.

Mam jeszcze tyle zadanai na jutro, zaczne robic o 22 :) Tak jak wczoraj :)

"Człowiek cierpi bo sam sobie robi za kata, sam sobie robi pętle i sam sie w nią wplata"

"Nie śmiej się gdy ktoś Cię kocha, bo los sie moze kiedyś odwrócic i ty znow kiedys kogos pokochasz a ktos cie moze odrzucic S(); "

Tak mi się wpisal Sebastian do pamiętnika...Czyzby rozumial to co czuje?

S();

zablakany_motyl : :
karola
30 października 2002, 21:29
bys chwile byl moj bys tylko byl przy mnie... ;)

Dodaj komentarz